|
Vršovice to jedna z tych dzielnic Pragi, do których turyści zaglądają znacznie rzadziej niż na Stare Miasto, Hradczany czy Małą Stranę. Nie znajdziemy tutaj średniowiecznych zaułków ani monumentalnych pałaców. Są za to dawne fabryki, secesyjne kamienice, modernistyczna architektura, lokalne parki, niewielkie kawiarnie i miejsca związane z alternatywną kulturą. Jako przewodnik polecam Vršovice przede wszystkim osobom, które poznały już najważniejsze zabytki Pragi i chciałyby zobaczyć bardziej codzienne oblicze miasta. Dzielnica pozwala opowiedzieć historię czeskiego przemysłu, międzywojennej architektury, piłkarskich kangurów, włoskich producentów jedwabiu oraz przemiany robotniczego przedmieścia w popularne miejsce do życia. Gdzie znajdują się Vršovice? Vršovice leżą na południowy wschód od historycznego centrum Pragi i należą do dzielnicy administracyjnej Praga 10. Od północy graniczą z Vinohradami, od zachodu z Nuslami, od południa z Michlą, a od wschodu ze Strašnicami. Najważniejszymi ulicami są Vršovická, Moskevská, Kodaňská i Krymská. Przez dzielnicę przejeżdża wiele linii tramwajowych, dlatego można tutaj łatwo dotrzeć z centrum. Dobrym miejscem na rozpoczęcie spaceru jest przystanek Koh-i-noor. Stąd można przejść przez historyczne centrum Vršovic, zobaczyć najciekawsze budynki i zakończyć zwiedzanie w okolicach ulicy Krymskiej. Jak Vršovice stały się częścią Pragi? Pierwsze pisemne wzmianki o Vršovicach pochodzą ze średniowiecza. Przez długi czas była to niewielka osada położona poza granicami Pragi. Mieszkańcy zajmowali się przede wszystkim rolnictwem, ogrodnictwem i uprawą winorośli. W XIX wieku okolica zaczęła szybko się zmieniać. Rozwój przemysłu i komunikacji przyciągał nowych mieszkańców. Powstawały fabryki, warsztaty, kamienice czynszowe, szkoły i budynki użyteczności publicznej. W 1885 roku Vršovice otrzymały prawa miejskie. W kolejnych dziesięcioleciach dawna wieś przekształciła się w gęsto zabudowane przedmieście. W 1922 roku miejscowość została przyłączona do Wielkiej Pragi. Ślady poszczególnych etapów rozwoju są widoczne do dziś. Wokół Vršovickiego náměstí można odnaleźć dawne centrum miejscowości, przy ulicy Vršovickiej zachowały się obiekty przemysłowe, a okolice Moskevskiej i Krymskiej wypełniają kamienice z przełomu XIX i XX wieku. KOH-I-NOOR Waldes – fabryka, w której nie produkowano kredek Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów dzielnicy jest dawna fabryka KOH-I-NOOR Waldes. Jej historia rozpoczęła się w 1902 roku, kiedy Jindřich Waldes i Hynek Puc założyli w Karlínie przedsiębiorstwo produkujące metalową galanterię. Firma rozwijała się tak szybko, że już kilka lat później przeniosła się do nowoczesnego zakładu we Vršovicach. Produkowano tutaj zatrzaski, napy, szpilki, haczyki, guziki oraz inne niewielkie elementy wykorzystywane w przemyśle odzieżowym. Największym sukcesem firmy stał się zatrzask nazwany KOH-I-NOOR, nawiązujący do słynnego indyjskiego diamentu. Z czasem nazwa produktu zaczęła być utożsamiana z całym przedsiębiorstwem. Nazwa często wprowadza przechodniów w błąd. W vršovickiej fabryce nigdy nie produkowano kredek ani ołówków. Znany producent artykułów szkolnych KOH-I-NOOR HARDTMUTH z Czeskich Budziejowic jest innym przedsiębiorstwem. Obie firmy niezależnie od siebie wykorzystały nazwę słynnego diamentu. Firma wywodząca się z zakładów Waldesa istnieje do dziś jako KOH-I-NOOR MASSAG. Produkcja została jednak przeniesiona z Vršovic do Bílovca na Morawach. Przy ulicy Vršovickiej pozostał sklep firmowy, a historyczny kompleks fabryczny ma otrzymać nowe funkcje. Jindřich Waldes i słynna Miss KIN Jindřich Waldes nie był jedynie właścicielem fabryki. Interesował się sztuką, kolekcjonował obrazy, wspierał artystów i stworzył muzeum poświęcone guzikom oraz historii zapinania odzieży. Symbolem firmy została Miss KIN – kobieta trzymająca przy oku duży zatrzask przypominający monokl. Wizerunek opracował artystycznie František Kupka, jeden z pionierów malarstwa abstrakcyjnego. Rozwój przedsiębiorstwa przerwała niemiecka okupacja. Waldes pochodził z rodziny żydowskiej, dlatego został aresztowany, a jego majątek przejęto. Rodzinie udało się doprowadzić do jego uwolnienia, jednak w 1941 roku przemysłowiec zmarł podczas podróży do Stanów Zjednoczonych. Okoliczności jego śmierci do dziś budzą pytania. Stadion Ďolíček i Bohemians Praha 1905 Niedaleko fabryki znajduje się stadion Ďolíček, siedziba klubu Bohemians Praha 1905. Wizyta przy stadionie nie jest konieczną częścią spaceru, ale warto ją rozważyć, szczególnie jeśli interesujecie się piłką nożną. Klub powstał w 1905 roku jako AFK Vršovice. Jindřich Waldes wspierał miejscowych sportowców i pomógł w stworzeniu jednego z pierwszych boisk. Obecny stadion otwarto w 1932 roku. Najciekawsza historia wiąże się z tournée drużyny po Australii w 1927 roku. Na potrzeby zagranicznego wyjazdu klub zaczął występować pod łatwiejszą do rozpoznania nazwą Bohemians. Piłkarze otrzymali w Australii dwa żywe kangury, które po powrocie przekazali praskiemu ogrodowi zoologicznemu. Kangur i kojarzący się z Australią zielony kolor pozostały w herbie klubu, a jego zawodnicy i kibice są do dziś nazywani Klokanami, czyli Kangurami. Z Bohemians związany jest również piłkarz Antonín Panenka, od którego nazwiska pochodzi określenie charakterystycznego sposobu wykonywania rzutu karnego lekkim podcięciem piłki w środek bramki. Plac Svatopluka Čecha Po obejrzeniu dawnej fabryki KOH-I-NOOR i opcjonalnej wizycie przy stadionie Bohemians kierujemy się ulicą Moskevską w stronę placu Svatopluka Čecha, nazywanego przez mieszkańców również Čechovo náměstí. W ten sposób opuszczamy przemysłową część Vršovic i wchodzimy pomiędzy kamienice tworzące reprezentacyjne centrum rozwijającej się niegdyś dzielnicy. Plac nosi imię Svatopluka Čecha, czeskiego poety, pisarza i dziennikarza żyjącego w XIX wieku. Współcześnie kojarzony jest przede wszystkim z satyrycznymi opowieściami o panu Broučku, którego niezwykłe podróże stały się później inspiracją dla opery Leoša Janáčka. Co ciekawe, plac powstał na terenie dawnego vršovickiego cmentarza. Po jego likwidacji przestrzeń przekształcono w miejski plac otoczony zabudową mieszkalną. Dzisiaj jego centralną część zajmuje park, ale zdecydowaną dominantą pozostaje stojący na wzniesieniu kościół św. Wacława. Kościół św. Wacława Najważniejszym przykładem architektury modernistycznej we Vršovicach jest kościół św. Wacława na placu Svatopluka Čecha. Świątynię zaprojektował Josef Gočár, jeden z najwybitniejszych czeskich architektów pierwszej połowy XX wieku. Kościół powstał w latach 1929–1930 w związku z obchodami tysiąclecia śmierci św. Wacława. Gočár wykorzystał pochyły teren placu i stworzył dynamiczną, stopniowo wznoszącą się kompozycję. Budynek został pozbawiony typowych historycznych dekoracji. Jego charakter tworzą geometryczne formy, betonowa konstrukcja, rytm okien oraz wysoka wieża z zegarem i krzyżem. Wnętrze jest jasne i stosunkowo proste. Układ przestrzeni prowadzi wzrok w stronę prezbiterium, a światło staje się jednym z najważniejszych elementów całej kompozycji. Kościół św. Wacława należy do najcenniejszych przykładów międzywojennej architektury sakralnej w Pradze. Kamienice we Vršovicach Jednym z powodów, dla których warto odwiedzić Vršovice, są tutejsze kamienice. Wiele z nich powstało w okresie gwałtownego rozwoju dzielnicy na przełomie XIX i XX wieku. Można tutaj zobaczyć fasady historyzujące, secesyjne i modernistyczne. Warto przyglądać się wykuszom, balkonom, rzeźbom, dekoracjom roślinnym, maskom i narożnym wieżyczkom. Szczególnie ciekawe budynki znajdują się przy ulicach Moskevskiej, Kodaňskiej, Norskiej, Donskiej i Krymskiej. Bogato dekorowane domy sąsiadują z prostszymi kamienicami czynszowymi oraz oszczędną architekturą lat 20. i 30. XX wieku. Dzięki temu dzielnica tworzy interesujący przegląd stylów, które zmieniały się wraz z rozwojem nowoczesnej Pragi. Vršovické náměstí – dawne centrum miejscowości Historycznym centrum dzielnicy jest Vršovické náměstí. Zanim Vršovice stały się częścią Pragi, właśnie tutaj koncentrowało się życie dawnej osady, a następnie samodzielnego miasta. Najstarszym zabytkiem placu jest kościół św. Mikołaja. Chociaż budynek był wielokrotnie przebudowywany, historia świątyni sięga średniowiecza. Przypomina ona o czasach, kiedy Vršovice były jeszcze niewielką miejscowością otoczoną polami, sadami i winnicami. O rosnącym znaczeniu Vršovic świadczy reprezentacyjny budynek Vršovickiej Kasy Oszczędnościowej – Vršovická záložna. Wzniesiono go w latach 1911–1912 według projektu Antonína Balšánka, znanego między innymi jako współtwórca praskiego Domu Miejskiego. Bogato zdobiona, późnosecesyjna siedziba instytucji finansowej miała podkreślać zamożność i ambicje rozwijającego się miasta. Kolejną epokę reprezentuje Zbór Husycki – Husův sbor, zbudowany w 1930 roku według projektu Karla Truksy. Jego oszczędna, modernistyczna architektura, wzbogacona elementami funkcjonalizmu i konstruktywizmu, wyraźnie kontrastuje ze starszą zabudową placu. Świątynia przypomina również o przemianach religijnych i społecznych, jakie nastąpiły po powstaniu Czechosłowacji. Vršovické náměstí można więc odczytywać jak krótką historię całej dzielnicy. Kościół św. Mikołaja reprezentuje dawną podpraską osadę, monumentalna kasa oszczędnościowa – bogacące się samodzielne miasto, a Zbór Husycki – nowoczesne Vršovice okresu międzywojennego. W połączeniu z pobliskim kościołem św. Wacława budynki te znakomicie pokazują, jak szybko dzielnica zmieniła się w pierwszych dekadach XX wieku. Rangherka – pałacyk związany z jedwabiem Nad Vršovickim náměstím wznosi się charakterystyczna Rangherka, nazywana także Vršovickim zámečkiem, czyli vršovickim pałacykiem. Historia tego miejsca wiąże się z pochodzącą z Włoch rodziną Rangherich. Giuseppe Rangheri próbował rozwinąć w Pradze produkcję jedwabiu. Jego rodzina zakładała plantacje morw, których liście służyły jako pokarm dla jedwabników. W XIX wieku syn przedsiębiorcy kupił tereny we Vršovicach, posadził tutaj setki drzew morwowych i rozwinął hodowlę jedwabników. W budynku przetwarzano także surowy jedwab. Rangherka nie była klasycznym pałacem arystokratycznym. Pełniła funkcje mieszkalne i gospodarcze, a swój reprezentacyjny, neorenesansowy wygląd otrzymała w wyniku późniejszych przebudów. Produkcja jedwabiu nie uczyniła z Vršovic przemysłowej potęgi, ale pozostawiła po sobie jedną z najciekawszych historii dzielnicy. Trudno dziś sobie wyobrazić, że w miejscu otoczonym kamienicami rosły setki morw, a wewnątrz budynku hodowano tysiące jedwabników. Obecnie w odrestaurowanym pałacyku znajdują się między innymi dom seniora i sala ceremonialna. Heroldovy sady Za Rangherką rozciągają się Heroldovy sady, niewielki park położony w samym centrum Vršovic. Jego nazwa upamiętnia Josefa Herolda – prawnika, posła i burmistrza dawnego miasta. Park zajmuje część terenów należących niegdyś do posiadłości Rangherów. W XIX wieku wokół manufaktury znajdował się sad liczący około 200 morw. Ich liście służyły jako pożywienie dla jedwabników hodowanych w specjalnych salach Rangherki. W 1882 roku posiadłość wraz z budynkiem i gruntami kupiła gmina Vršovice. Morwowy sad został wycięty, a na jego miejscu urządzono ogólnodostępny park, który później otrzymał nazwę Heroldovy sady. Dzisiaj jest to dobre miejsce na odpoczynek podczas spaceru oraz obejrzenie pałacyku od strony zieleni. Heroldovy sady nie są wielką atrakcją turystyczną – to przede wszystkim lokalny park, w którym spotykają się mieszkańcy dzielnicy. Właśnie dzięki temu dobrze pokazuje codzienną atmosferę Vršovic. Krymská – praski Montmartre? Jednym z najbardziej znanych miejsc współczesnych Vršovic jest ulica Krymská. To krótka, brukowana i częściowo stroma uliczka położona niedaleko granicy z Vinohradami. Po 2005 roku zaczęły się tutaj pojawiać niezależne kawiarnie, bary, kluby muzyczne, pracownie i niewielkie inicjatywy kulturalne. Krymską porównywano do berlińskiego Kreuzbergu, londyńskiego Camden i nowojorskiej East Village. Pojawiło się również określenie praski Montmartre (dawniej nazywano tak również dziś już zgentryfikowany Žižkov). Porównania te były częściowo elementem promocji dzielnicy. Krymská nie jest monumentalną dzielnicą artystyczną i nie należy oczekiwać tutaj atmosfery paryskiego wzgórza. Ma jednak własny, nieco alternatywny charakter i pozostaje popularnym miejscem spotkań mieszkańców Pragi. Najlepiej odwiedzić ją pod koniec spaceru. W okolicy nadal działają niewielkie kawiarnie, bary, restauracje i przestrzenie koncertowe. Można również zobaczyć murale oraz przykłady sztuki ulicznej. Raz w roku odbywa się tutaj festiwal Korso Krymská, podczas którego ulica zamienia się w przestrzeń koncertów, spotkań i sąsiedzkich wydarzeń. Inne ciekawe miejsca we Vršovicach Jeśli macie więcej czasu, możecie zobaczyć również okolice dworca kolejowego Praha-Vršovice, zabudowę ulicy Kodaňskiej oraz tereny w pobliżu potoku Botič. We wschodniej części dzielnicy znajduje się kompleks sportowy Eden oraz stadion klubu Slavia Praga. Trzeba jednak pamiętać, że Vršovice mają dwie wielkie tradycje piłkarskie. Bohemians związani są ze stadionem Ďolíček, natomiast Slavia rozgrywa swoje spotkania w Edenie. Warto również spacerować bez dokładnego planu po bocznych ulicach pomiędzy Moskevską, Kodaňską i Krymską. To właśnie tam można znaleźć najciekawsze kamienice, niewielkie podwórka, dawne warsztaty i lokale odwiedzane przede wszystkim przez mieszkańców. Proponowana trasa spaceru po Vršovicach Zwiedzanie można rozpocząć przy przystanku Koh-i-noor. Najpierw warto obejrzeć dawny kompleks fabryczny Waldesa i poznać historię słynnych zatrzasków. Osoby zainteresowane piłką nożną mogą podejść pod stadion Ďolíček, a następnie wrócić w stronę głównej trasy. Dalej spacer prowadzi ulicą Moskevską w stronę historycznego centrum dzielnicy. Po drodze warto oglądać kamienice i zatrzymać się przy kościele św. Wacława. Następnie można przejść przez Vršovické náměstí, zobaczyć kościół św. Mikołaja, Rangherkę i odpocząć w Heroldovych sadach. Ostatnia część trasy prowadzi w stronę ulic Kodaňskiej, Norskiej i Krymskiej. Spacer można zakończyć w jednej z miejscowych kawiarni albo restauracji. Ile czasu przeznaczyć na zwiedzanie Vršovic? Na podstawowy spacer od fabryki KOH-I-NOOR do ulicy Krymskiej warto przeznaczyć około dwóch godzin. Jeżeli chcecie podejść pod stadion Ďolíček, dokładniej oglądać kamienice, wejść do kościoła św. Wacława i odpocząć w Heroldovych sadach, najlepiej zarezerwować około trzech godzin. Trasa nie jest szczególnie trudna, ale część ulic w okolicy Krymskiej prowadzi pod górę. Przydadzą się wygodne buty. Jak dojechać do Vršovic? Najwygodniej dojechać tramwajem do przystanku Koh-i-noor, który znajduje się obok dawnej fabryki Waldesa. W zależności od wybranego wariantu spacer można również rozpocząć przy przystanku Bohemians albo Vršovické náměstí. Po zakończeniu zwiedzania można wrócić do centrum tramwajem z ulicy Francouzskiej. Przejazd w okolice placu Pokoju lub centrum miasta zajmuje zaledwie kilka minut. Czy warto odwiedzić Vršovice? Vršovice warto odwiedzić przede wszystkim dla ich różnorodności. Na stosunkowo niewielkim obszarze można zobaczyć dawne zakłady przemysłowe, średniowieczne centrum miejscowości, secesyjne kamienice, modernistyczny kościół i współczesne miejsca związane z kulturą alternatywną. Nie jest to Praga monumentalna ani pocztówkowa. Vršovice pokazują jednak, jak żyją mieszkańcy miasta poza jego historycznym centrum. Pozwalają również poznać historie, których trudno szukać na głównych trasach turystycznych – od światowej kariery zatrzasków Waldesa, przez hodowlę jedwabników, aż po australijskie kangury Bohemians. Jeżeli chcecie poznawać Pragę razem z polskim przewodnikiem, zapraszam na nasze spacery po czeskiej stolicy. Aktualny program wycieczek znajdziecie na naszej stronie "Polski Przewodnik po Pradze". AutorNazywam się Michał Dzieńdziura i jestem licencjonowanym przewodnikiem po Pradze. W czeskiej stolicy mieszkam nieprzerwanie od 2011 roku, a od 2016 roku zawodowo oprowadzam polskich turystów. Jestem autorem przewodnika „Praga. CITYbreak”, wydanego w 2026 roku nakładem Wydawnictwa SBM, oraz członkiem międzynarodowego stowarzyszenia Przewodnicy bez Granic. Zapraszam do wspólnego odkrywania Pragi, a także innych niezwykłych miejsc na świecie wraz z zaprzyjaźnionymi przewodnikami z naszej międzynarodowej sieci.
0 Komentarze
Odpowiedz |
AutorMichał Dzieńdziura Kategorie
Wszystkie
|